czwartek, 31 lipca 2014

Imagin Dark z Zaynem cz.1

   Zaparzyłam sobie kawę i upiłam łyk. Potem drugi. Chcąc się odprężyć, włączyłam telewizję. Mimo to nie mogłam przestać myśleć o ciągłym strachu. Głowa bolała mnie jakby zaraz miała wybuchnąć. Z góry zapłaciłam za cztery noce w hotelu "Prima", mając nadzieję, że Robert mnie tu nie znajdzie. Nie oszukujmy się. On znajduje wszystkich, którzy mu przeszkadzą. I właśnie ja byłam jedną z nich...
   Wyszłam na zewnątrz zapalić. Byłam wykończona ciągłym uciekaniem przed spluwą Roberta. Nie boję się niczego i nikogo. Tylko ten jeden człowiek przyprawia mnie o dreszcze, bo wiem do czego jest zdolny. Mógł najpierw przypatrzeć się dokładniej czy wszystkich pozabijał, aby nie byli niewygodnymi świadkami jego okrutnych oszustw. Mnie nie zauważył. Ciągle o tym myślę, a chcę przestać! Gdybym nigdy wcześniej nie sprawiała kłopotów policji byłoby łatwiej go przycisnąć. Ale nawet policja się go boi. Bogaty biznesmen, który funduje im wszystko, czego potrzebują. Nie daliby rady bez niego. Dlatego nie mogę liczyć na nikogo. Nawet na swoją własną rodzinę. Gdy było źle, to ja wkradałam się do posiadłości innych ludzi, abyśmy mieli z czego żyć. Gdy policja mnie złapała, rodzice wszystkiego się wyparli. Od tamtej pory, gdy wyszłam z poprawczaka, nie widziałam ich ani raz. Nigdy. Może to i lepiej? W końcu po co im już 20-letnia kobieta, która tylko jest pasożytem w domu. Nie byłam planowanym dzieckiem i sam ojciec mi to powiedział. Teraz muszę żyć na własną rękę, a starzy niech robią co chcą. Jak mogę mieć do nich szacunek, jak zrobili takie okropne rzeczy?! Mówili, że mnie nie kochają, że jestem tylko głupim dzieckiem, który nic nie wie o życiu! Że za każdym razem, kiedy nie mają co włożyć do ust, myślą, że ja się do niczego nie przydam! No jak mam mieć do nich chociażby odrobinę szacunku?!
   Zacisnęłam zęby, a z oczy zaczęły cieknąć łzy. Wspomnienia z dzieciństwa do dzisiaj sprawiają mi wielki ból. Rodzice nigdy nie dawali mi wsparcia, ale przez to nauczyłam się, że nie wolno ufać nikomu. Muszę liczyć tylko na samą siebie. Cały mój czas poświęcam tylko ucieczkom z miejsca na miejsce. Ale tą sytuację nie zapoczątkowała atmosfera domowa. Uciekam przed śmiercią.




To właśnie początek. W następnej części zacznie się dziać coś więcej. Mam nadzieję, że jesteście fanami takich opowiadań. :)  Komentujcie, to dla mnie ważne, aby poznać waszą szczerą opinię. 

1 komentarz:

  1. Geniusz! czekam aż zacznie się akcja, o nieźle się zapowiada ^^

    OdpowiedzUsuń